|
Blog > Komentarze do wpisu
W ostatnich dniach jestem bardzo zaskakiwana. Spotykają mnie rzeczy całkiem miłe i niespodziewane! On wiedział, jakiego wykręcić mi psikusa. I zobaczymy co dalej się podzieje. Póki co, wróciłam na chwilkę do domu, w sam raz przeprać rzeczy i zrobić zakupy, by wyruszyć w dalszą drogę. Był Kostrzyn, teraz czeka Częstochowa. Jeszcze tylko przede mną Zakrzów i może jakieś wycieczki krajoznawcze po Polsce? Kto wie, kto wie… ;) Generalnie, to mam poczucie wielkiej misji ewangelizacyjnej w te wakacje. Zaskakujące, prawda? Jakbym nie robiła tego nałogowo, od kilku lat. :P I jak już LolK wspominała, Lucas niebawem wraca. Super! Brakuje Go. To żegnam się namiętnie z Wami! Do napisania - niebawem. :) Jezus nie żąda wielkch czynów, ale tylko zawierzenia Mu i wdzięczności... poniedziałek, 04 sierpnia 2008, lukasha
Komentarze
2008/08/04 23:42:34
Oj, jednak muszę iść się leczyć. Bo ja i Moja Osoba nie radzimy sobie już. :(
2008/08/04 23:46:49
Nie, Ty i Twoja Kasia, zdecydowanie macie z czymś problem... Hm, ale czy to jeszcze da się wyleczyć?! :P
Gość: caro, kombi9.zax.pl
2008/08/05 09:08:14
Laisa cieszyła się, że Ł. wraca a Łukasza, że Ł1. Widać kto, kogo ma w głowie :P
|
|
Ł. - miałam na myśli CIEBIE!!! :D